Post-niepodlegościowo

Ech, w TAKICH okolicznościach przyrody wyjątkowo ciężko zabrać się za kolejny wpis. Dlatego też ten pewnie będzie krótki.

Tak ciepłe dni i słoneczne dni to w sumie nic specjalnego tutaj, ale jednak po zeszłotygodniowym Dniu Niepodległości, jest to jednak miła odmiana. Według izraelskiego biura meteorologicznego drugi rok z rzędu w centralnej części kraju w to święto padał deszcz. Jednak pierwszy raz od 25 lat na północy kraju, na górze Hermon, spadł śnieg. Tak, tak moi drodzy – śnieg, w Izraelu, pod koniec kwietnia 🙂 Mimo deszczu, oficjalne ceremonie nie zostały odwołane, a i z tego co czytałem to uczestniczyły w nich tłumy niezrażone pogodą. Czytaj dalej

Niepodległość okupiona ofiarami

Kwiecień i przełom kwietnia i maja – w kalendarzu hebrajskim miesięcy Nisan i Iyar – jest wręcz przepełniony świętami i celebracjami. Rozpoczynająca ten swoisty maraton Pascha, wiąże się z tym, że miesiąc Nisan powinien być czasem radości, a nie żałoby. Następujące jednak później święta dalekie są od radosnego świętowania. Wszak tydzień po zakończeniu Paschy przypada Yom HaShoah – Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu, a po kolejnym tygodniu następują dwa kolejne, mocno związane ze sobą, święta o bardzo różnym charakterze…

IMG_20150420_163229

Czytaj dalej

Shoah

Shoah (שואה) po hebrajsku znaczy „katastrofa”. Ale nie byle jaka katastrofa. Shoah to słowo przepełnione bólem i cierpieniem ale też traktowane z szacunkiem. Bo shoah określa się największą katastrofę narodu żydowskiego – śmierć milionów w obozach zagłady podczas II Wojny Światowej. Shoah to Holocaust.

A dzisiaj jest Yom HaShoah (hebrיום השואה).W dosłownym tłumaczeniu – Dzień Katastrofy. A naprawdę Dzień Pamięci.

IMG_20150416_100219

Czytaj dalej

Przepis na: Krem z opalanego bakłażana

Jeśli ktoś chciałby spędzić dzisiejszy wieczór w Izraelu na kolacji „na mieście”, to się srogo zawiedzie. Punkt 19 restauracje, bary, kawiarnie itp zostaną zamknięte w związku z jutrzejszym „świętem” (napisałem w nawiasie, bo jutro nie ma czego świętować, ale sam dzień jest bardzo wyjątkowy i celebrowany). Dlatego też dzisiaj postawiłem na gotowanie w domu.

Jeśli lubicie bakłażany równie bardzo jak miejscowi (choć nie wszyscy, czego najlepszy przykład mam w domu), to powinna Wam zasmakować zupa krem z opalanych bakłażanów. Gęsta, sycąca, kremowa, aromatyczna. Spokojnie może zastąpić kolację. A do tego jest wege i koszerna.

IMG_20150415_151534

Czytaj dalej

Elvis na radarze

Po kilku dniach w Polsce, myślałem że Izrael przywita mnie jak zwykle słońcem i ciepłem. Choć jeszcze kilka dni temu tutaj było nawet i 30 stopni, to od piątku było chłodno (nie „20 stopni chłodno” tylko „naprawdę chłodno”) i właściwie ciągle padał deszcz. No nic, mówi się trudno. Na całe szczęście w sobotnie popołudnie deszcz na chwilę ustał i trochę się rozpogodziło. Skorzystaliśmy z tej chwili i pojechaliśmy rozprostować kości „za miastem”.

Pozostałości Wojny Sześciodniowej na Górze Adar

Pozostałości Wojny Sześciodniowej na Górze Adar

Czytaj dalej