Wielkie porządki i zła mąka, czyli Pascha

Święta w Izraelu wypadają zgodnie z kalendarzem żydowskim, którego ogarnięcie to temat na osobny post – w skrócie: kalendarz ten jest solarno-lunarny, ma 12 lub 13 miesięcy, od 354 do 385 dni w roku (tak, tak – 31 dni różnicy, stąd czasami ten 13 miesiąc). A do tego jeszcze liczenie od stworzenia świata, dzięki czemu w kalendarzu hebrajskim mamy obecnie rok 5775. A 2 kwietnia odpowiada 13 dniu miesiąca Nisan. Miesiąca, w którym 15go dnia zaczyna się święto Paschy (hebr. פֶּסַח, pesach), święto „skoordynowane” z Wielkanocą.

Daty Paschy i Wielkanocy

Zanim przejdę do samego święta, odpowiem dlaczego piszę, że Pascha jest skoordynowana z Wielkanocą. I dlaczego wypada w tym samym czasie co Wielkanoc, skoro uzależniona jest od innego kalendarza – przecież nasz kalendarz, gregoriański, jest kalendarzem solarnym. Kto z Was zadał sobie kiedyś trud, żeby dowiedzieć się dlaczego Wielkanoc jest świętem ruchomym i w jaki sposób ustalana jest data, kiedy to święto wypada? Pewnie niewielu. Mi też się nigdy wcześniej nie chciało, ale teraz sprawdziłem na Wikipedii (a jak!) i spieszę z wytłumaczeniem. Otóż, przeprowadzony w 325 r. n.e. sobór nicejski postanowił że Wielkanoc będzie wypadała w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, czyli uzależnił datę od faz księżyca. Dokonał jednak jeszcze jednego – przełożył na kalendarz juliański konkretną datę z kalendarza hebrajskiego – 14 dzień miesiąca Nisan. Dzień poprzedzający początek Paschy. A dlaczego uzależniać chrześcijańską Wielkanoc od żydowskiej Paschy? Odpowiedź oczywiście znajdziemy w biblijnym opisie ostatniej wieczerzy.

Nadchodziła uroczystość Przaśników, tak zwana Pascha. (…) A gdy nadeszła pora, zajął miejsce u stołu i Apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: «Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym».
Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: «Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże».

Łk 22; 1, 14-18 (w przekładzie Biblii Tysiąclecia)

To już chyba wiemy dlaczego Pascha i Wielkanoc wypadają w tym samym czasie. Wielkanocne zwyczaje wszyscy znamy. Pochodzenie samego święta też. A jak to wygląda w kwestii Paschy? Już spieszę z pomocą!

Co upamiętnia Pascha?

Gdyby żydowskie święta były równie skomercjalizowane co chrześcijańskie, to w telewizji leciałby teraz disneyowski „Książę Egiptu”, ostatni film Ridleya Scotta – „Exodus: Bogowie i królowie” czy też „Dziesięcioro przykazań” z lat 50. Wszystkie te filmy opowiadają właściwie o tym samym – ucieczce Izraelitów z niewoli egipskiej pod wodzą Mojżesza. I o to właśnie chodzi w święto Pascha. Trwające 7 dni (8 w diasporze) święto zostało ustanowione na pamiątkę wyzwolenia z niewoli egipskiej. ALE według niektórych badaczy, Pascha obchodzona była już przed Exodusem. Wówczas było to święto wiosny i przaśników, którego pierwotne obchody straciły na znaczeniu, gdy motyw ucieczki z Egiptu rósł w siłę. Pierwszego dnia (a właściwie w wieczór poprzedzający – wszystkie żydowskie święta zaczynają się o zachodzie słońca w dzień przed; pierwszy dzień Paschy to 15 Nisan, więc kolacja odbywa się 14go Nisan) Paschy odbywa się uroczysta kolacja – seder. Kolejne dni mijają między innymi na odliczaniu do kolejnego święta – Szawuotu, Święta Tygodnia zwanego również Pięćdziesiątnicą. Podczas kolejnych dni spożywa się również świąteczne potrawy i ciasta. Równie ważnym jak pierwszy dzień jest i ostatni, podczas którego odbywa się druga uroczysta (ale nie aż tak jak seder) kolacja – na pamiątkę rozstąpienia się Morza Czerwonego i przejścia przez nie Izraelitów oraz zatopienia wrogich wojsk faraona.

Okej… Historii Mojżesza, jego dorastania na dworze faraona, 10 plag egipskich, gorejącego krzewu, kamiennych tablic z przykazaniami i w końcu przejścia przez Morze Czerwone chyba nie trzeba nikomu przypominać, prawda? No ja mam nadzieję 🙂 Możemy więc przejść do tego, co wyróżnia Paschę…

Czym jest chamec?

Kartka w sklepie z przyprawami informuje o strefie "koszernej na Paschę"

Kartka w sklepie z przyprawami informuje o strefie „koszernej na Paschę”

Podobnie jak w Polsce, nie można wyprawiać świątecznej kolacji bez uprzedniego wysprzątania domu. Tyle tylko, że tutaj sprzątanie jest traktowane bardzo na poważnie i jest bardzo dokładne. A to wszystko z powodu złowrogo brzmiącego chamecu (hebr. חמץ, chametz). Chamec można przetłumaczyć jako „zakwas” i tyczy się on produktów spożywczych wytworzonych bezpośrednio z lub z użyciem jednego ze zbóż: żyta, pszenicy, orkiszu, owsa i jęczmienia. Co więcej, to wcale nie oznacza, że w trakcie Paschy nie można tylko jeść chamecu. O nie! Chamecu nie można nawet mieć w domu, ani nim handlować. Co to oznacza w praktyce? A to, że jeśli taki goj (nie-Żyd) jak ja chciałby sobie zjeść pizzę albo jakiś makaron, a nie miałbym w domu akurat ani makaronu ani mąki, to dupa – w sklepie nie kupię. Już na kilkanaście dni przed początkiem Paschy wszelkiego rodzaju sklepy wyprzedawały wszelkiego rodzaju chamec – makarony, mąki, wypieki, ciasta. Zamiast tego pojawia się maca i wszelkie jej przetwory oraz „chamec-free” (i w sumie gluten-free zarazem) ciasta, głównie na bazie mielonych orzechów. Ich walory smakowe są różne, choć akurat kokosanki mają moim zdaniem niezłe. Niektóre sklepy idą o krok dalej, tak jak moje ulubione lokalne sklepy z przyprawami – wyłączają całe działy z użycia, zakrywają je płachtami, przesypują przyprawy do nowych-czystych pojemników tworząc strefy „koszerne na Paschę”. Oczywiście sklepy to sklepy, a domy to domy. Tak więc chamec jaki posiada się w domu należy albo rytualnie spalić albo odsprzedać gojowi. Aby upewnić się, że na pewno pozbyliśmy się wszelkiego chamecu, na dzień przed sederem przeprowadza się kontrole. W domach, w biurach, fabrykach… wszędzie, gdzie w ciągu roku mógł pojawić się jakikolwiek „zakazany produkt”. Dla religijnych Żydów bardzo ważne jest upewnienie się, że ich dom jest „czysty”; za świadome spożywanie, handlowanie czy posiadanie chamecu przewidziana jest jedna z surowszych kar w Torze – kareth, czyli duchowe odcięcie – przedwczesna śmierć, bez pozostawienia potomków i bez możliwości wejścia do lepszego świata. Ciekawostka – karane w ten sposób jest w sumie 36 różnych występków, z czego 15 dotyczy czynności seksualnych.

Ale, ale! Pozbycie się chamecu z domu to nie wszystko. Chamec ma to do siebie, że „brudzi” permanentnie naczynia. Konieczne więc jest posiadanie osobnego zestawu naczyń i zastawy stołowej, z których korzysta się podczas paschalnej kolacji. Zazwyczaj jest to zestaw najbardziej „wyjściowy” i uroczysty. To oznacza, że zgodnie z zasadami koszerności, w religijnym domu powinny być nie dwa, a trzy zestawy naczyń – do mięsa, do nabiału i na Paschę. Niektórzy idą jeszcze dalej i mają nawet osobne zlewy czy zmywarki. W zależności od obrządku i stopnia religijności, część przyborów kuchennych i zastawy można „oczyścić z chamecu” poprzez ich wygotowanie we wrzątku bądź wypalenie (stosowane na przykład w przypadku piekarników).

Przyznać się, kto tak dokładnie sprząta przed Wielkanocą?

Kolacja paschalna – seder

W tak dokładnie oczyszczonym i przygotowanym domu można w końcu zacząć świętować. A najważniejszym punktem programu jest właśnie uroczysta kolacja paschalna zwana też sederem (hebr. סֵדֶר‎, porządek, kolejność). Pochodzenie nazwy nie jest przypadkowe, gdyż ma ona ustalony porządek wykonywania pewnych rzeczy. Trochę jak zwyczaje przy naszym wigilijnym stole, tyle że z kolejnością określoną bardziej przez tradycję religijną, mniej przez tradycję danej rodziny. A co takiego w trakcie tejże kolacji ma miejsce?

Przede wszystkim czytana jest hagada– opowieść o uwolnieniu Izraelitów z niewoli egipskiej. Opowieść, gdyż jest to tekst świecki, a nie czytanie z Tory. W trakcie jej czytania wymieniane są wymagane potrawy i produkty, które muszą się znaleźć na sederowym stole oraz określana jest kolejność spożywania potraw, modlitw i błogosławieństw. Na samym początku jest tradycyjna i zmawiana w każdy piątek modlitwa kidusz; w ten wyjątkowy wieczór odmawiana nad pierwszym (z czterech wnoszonych tej nocy) kielichem wina. Każdy kielich odpowiada jednemu z czterech sposobów wybawienia opisanych w Księdze Wyjścia.

Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. I wezmę sobie was za mój lud, i będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz, uwolniłem was spod jarzma egipskiego.

Wj 6; 6-7 (w przekładzie Biblii Tysiąclecia)

Dalej następuję (dwukrotnie, bez i z błogosławieństwem) rytualne obmycie rąk poprzedzające spożywanie pokarmów. Bardzo ważnym elementem sederu są cztery pytania tyczące się tego wyjątkowego wieczoru. Zazwyczaj zadawane są one przez najmłodsze dziecko przy stole. Punkt ten jest na tyle ważny, że nawet osoba spędzająca seder samotnie musi zadać sama sobie te pytania i na nie udzielić. A o co się pyta? O powody, dla których święto Paschy jest wyjątkowe:

Dlaczego w każdy inny wieczór je się chleb na zakwasie lub macę, a dzisiaj tylko macę? Ponieważ podczas ucieczki z Egiptu, Izraelici nie mogli czekać aż chleb wyrośnie.

Dlaczego w każdy inny wieczór je się wszelkie warzywa, a dzisiaj tylko gorzkie zioła? Aby pamiętać o gorzkim losie Izraelitów w niewoli.

Dlaczego w każdy inny wieczór nie zamaczamy jedzenie ani razu, a dzisiaj maczamy je dwa razy? Zamoczenie warzyw w słonej wodzie symbolizuje zmianę łez we wdzięczność, a gorzkich ziół w charosecie (słodkiej paście z fig)  symbolizuje osłodzenie życia po czasach niewoli.

Dlaczego w każdy inny wieczór jemy siedząc lub opierając się na boku, a dzisiaj tylko opierając się na boku? Ponieważ w dawnych czasach opierać się na boku podczas jedzenia mógł tylko człowiek wolny.

Lody o smaku charoset

Lody o smaku charoset

Bardzo ważne jest również to, co znajduje się na stole. Na specjalnych sederowych talerzach znaleźć można sześć tradycyjnych produktów: wspomniane wcześniej gorzkie zioła (maror oraz chazeret) pod postacią głównie korzenia chrzanu i liście sałaty rzymskiej; charoset, czyli słodką pastę z daktyli i orzechów (to właśnie o tym smaku Ben & Jerry’s postanowił zrobić w tym roku specjalne paschalne lody – takie sobie); karpas czyli nie gorzkie warzywo, na przykład korzeń pietruszki albo selera lub ziemniak; zeroa czyli udziec jagnięcy z kością symbolizujący ofiarę paschalną z baranka (wiecie, że Tora określa nawet jak i kiedy paschalny baranek powinien zostać zabity?); beitzah czyli po prostu jajko na twardo.

No i najważniejszy „gość” na stole, czyli maca! Najprostsza maca składa się z wody i mąki. Ale jak to, zapytacie, przecież mąka to chamec! No nie do końca. Chamec to zakwas – ciasno rosnące. Według wierzeń, mąka i woda potrzebują zaledwie 18 minut, aby wejść ze sobą w odpowiedni reakcje i zacząć rosnąć. Oznacza to, że macę należy zrobić błyskawicznie po połączeniu składników. Są to bardzo płaskie, przez co i bardzo suche i chrupkie, płaty pieczonego ciasta. Rozkruszone mogą stanowić zamiennik zwykłej mąki w paschalnych przepisach. Tak, jak napisałem w odpowiedzi na jedno z czterech pytań – macę spożywa się, aby upamiętnić Izraelitów, którzy uciekali z ziemi egipskiej w takim tempie, że nie mieli czasu aby wyrosło im ciasto na chleb. Maca, jako symbol, odgrywa ważną rolę podczas całego sederu. W odpowiednim momencie jest łamana, a jej największy kawałek – afikoman – zostaje odłożony (bądź schowany – szukają go wówczas dzieci) na sederowy deser. Pozostałą macę się błogosławi, a potem spożywa – samą oraz z gorzkimi warzywami. Co interesujące, ten rzekomy deser (rzekomy, ponieważ to się tak tylko nazywa – to nadal jest kawałek suchej macy) musi zostać spożyty przed wybiciem północy i jest jednocześnie ostatnim pokarmem spożywanym tego wieczora. Po nim można już tylko pić. Wodę  i herbatę. I dwa kielichy wina.

Obchody Paschy różnią się również pomiędzy domami aszkenazyjskimi i sefardyjskimi. Ci pierwsi na przykład poza chamecem nie jedzą także ryżu, grochu i fasoli. Ci drudzy natomiast mają zwyczaj… bicia się szczypiorkiem. Różnią się także niektóre dania, które pojawiają się na sederowym stole. Wynika to oczywiście z różnic w dostępności produktów czy po prostu zwyczajach – trudno by było, żeby na stole sefardyjskiej rodziny pojawiła się typowo aszkenazyjska gefilte fish. O tych różnicach pisałem w notce o izraelskiej kuchni.

Co prawda nie daje się tego wieczoru żadnych prezentów (no może z wyjątkiem drobnego upominku dla dziecka, które znalazło afikoman) to po części jest to wieczór, który w swojej tradycji i formie dużą uwagę zwraca na najmłodszych biesiadników. Dzieci, dzięki chociażby czterem pytaniom, stają się aktywnymi uczestnikami tego ważnego wieczoru.

Puste miejsce po żydowski

Jeszcze jedną interesującą rzeczą, którą zaobserwowałem jest to, jak wielką wagę przywiązuje się do tego święta i jak bardzo dba się o to, aby każdy tego wieczora mógł zasiąść do sederowego stołu i upamiętnić uwolnienie Izraelitów. Dla najbiedniejszych organizuje się zbiórki podstawowych, wolnych od chamecu produktów; wolontariusze zbierają produkty w sklepach zachęcając kupujących do podzielenia się zakupami z potrzebującymi. Również w firmach organizuje się zbiórki pomiędzy pracownikami – z Danem dołożyliśmy się doprowadzonej u niego w firmie zbiórki dla starszych, którzy przetrwali Holokaust. Synagogi, różnorakie fundacje i stowarzyszenia organizują kolacje sederowe dla osób samotnych, nowych emigrantów czy też przyjezdnych lub osób które nie mogą być na sederze w domu. Na grupach na Facebooku, w których jestem, już kilka tygodni temu zaczęły pojawiać się wiadomości od ludzi, którzy z wielką chęcią chcieliby przy swoim stole ugościć samotnych żołnierzy, czy potrzebujących. Dla mnie osobiście, mimo że to drobny gest, to jednak znaczący dużo więcej niż nasza tradycja wolnego miejsca przy wigilijnym stole. Z tego co zauważyłem, mimo że tradycja jest to jednak większość w duchu liczy, że miejsce zostanie puste przez cały wieczór. A co dopiero wyjść z inicjatywą, żeby jednak ktoś z tego miejsca skorzystał. Wydaje mi się, że właśnie w takich sytuacjach widać bardzo silne poczucie wspólnoty – nie tylko religijnej, mimo że dające się zaobserwować przy stricte religijnej okazji.


Na koniec, chciałbym Wam, Drodzy Czytelnicy, życzyć zarówno spokojnej Wielkanocy jak i spokojnej Paschy (mimo, że jej najważniejszy moment już minął).

Wesołych Świąt, chag pesach sameach, חַג פֶּסַח שָׂמֵחַ

Reklamy

13 uwag do wpisu “Wielkie porządki i zła mąka, czyli Pascha

  1. Pingback: Shoah | Izrael od kuchni

  2. Pingback: Niepodległość okupiona ofiarami | Izrael od kuchni

  3. Pingback: Izrael w ogniu | Izrael od kuchni

  4. Pingback: Święto serników | Izrael od kuchni

  5. Pingback: Promocje i kredyty po izraelsku, czyli niewiarygodne ale prawdziwe część 2 | Izrael od kuchni

  6. Pingback: Miód zamiast szampana, dźwięk rogu zamiast fajerwerków | Izrael od kuchni

  7. Pingback: Cnotliwa dobroczynność | Izrael od kuchni

  8. Pingback: Świętowanie w cieniu suk(k)i | Izrael od kuchni

  9. Pingback: „Pamiętaj, aby dzień święty święcić” | Izrael od kuchni

  10. Pingback: Izrael od kuchni

  11. Pingback: Nowy Rok, Novy God czy dzień jak co dzień | Izrael od kuchni

  12. Pingback: Alija, czyli o powrotach | Izrael od kuchni

  13. Pingback: Dni wolne i grillowanie po Izraelsku | Izrael od kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s