Post-niepodlegościowo

Ech, w TAKICH okolicznościach przyrody wyjątkowo ciężko zabrać się za kolejny wpis. Dlatego też ten pewnie będzie krótki.

Tak ciepłe dni i słoneczne dni to w sumie nic specjalnego tutaj, ale jednak po zeszłotygodniowym Dniu Niepodległości, jest to jednak miła odmiana. Według izraelskiego biura meteorologicznego drugi rok z rzędu w centralnej części kraju w to święto padał deszcz. Jednak pierwszy raz od 25 lat na północy kraju, na górze Hermon, spadł śnieg. Tak, tak moi drodzy – śnieg, w Izraelu, pod koniec kwietnia 🙂 Mimo deszczu, oficjalne ceremonie nie zostały odwołane, a i z tego co czytałem to uczestniczyły w nich tłumy niezrażone pogodą.

W każdym razie, nas ta niezbyt dobra aura nie dotknęła, gdyż zrobiliśmy mini-ulpanowy reunion i wybraliśmy się na południe, na pustynię. Ale o tym napiszę trochę później. Teraz chciałem się pokrótce podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat Dnia Niepodległości tutaj.

Zacznę może od wieczornej ceremonii na Górze Herzla w Jerozolimie. Cała uroczystość była oczywiście transmitowana w państwowej telewizji i muszę powiedzieć, że… wow. Normalnie czułem się jakbym oglądał jakieś radzieckie kroniki telewizyjne z obchodów pierwszomajowych albo ceremonii otwarcia jakiejś olimpiady w bloku socjalistycznym. Tłum rozśpiewanych młodych ludzi, w białych koszulach, krótkich spodniach/spódniczkach w kolorze khaki z uśmiechem na ustach prezentował specjalny układ taneczny. Towarzyszyły im współczesne gwiazdy muzyki i rozbudowany dziecięcy zespół rockowy. Zderzenie współczesnej muzyki z ewidentnym nawiązaniem do pierwszych pionierów i ich strojów. Zderzenie równie mocne jak to pomiędzy Dniem Pamięci o Ofiarach Holocaustu a Dniem Niepodległości. Część artystyczna była przerywnikiem pomiędzy dwoma dość tradycyjnymi elementami – odpaleniem dwunastu pochodni i prezentacją flag.

Ta druga część, od kilkudziesięciu lat koordynowana przez tego samego wojskowego, wygląda jak rozbudowana prezentacji szkolnego sztandaru. Kilkudziesięciu żołnierzy i żołnierek trzymających sztandary przez kilka minut biegało po placu formując różne kształty – menorę, Gwiazdę Dawida czy ikonkę Waze, najbardziej spektakularnego izraelskiego start-upu ostatnich lat.

Menora ułożona z flag

Menora ułożona z flag

Waze pojawił się również w pierwszej części w postaci prezesa firmy, który rozpalił jedną z pochodni. W 2013 roku firma została wykupiona przez Google za ponad miliard dolarów. Nie bez powodu więc Ehud Shaptai dostąpił zaszczytu uczestniczenia w tej ceremonii. Proces wyboru odpowiednich osób do odpalenia zniczy rozpoczyna się wiele miesięcy przed samą ceremonią, a osoby które zostają wybrane są pewnego rodzaju bohaterami Izraela. Ale nie w takim sensie, że ludzie mają ich wielbić, tylko chodzi o to, aby pokazać osiągnięcia kraju i jego mieszkańców. W tym roku, poza prezesem Waze, pochodnie w dłoniach trzymali także: Remi Levi, który przełamał monopol supermarketów i przyczynił się do obniżenia cen na rynku spożywczym; Dr. Danny Gold który jest odpowiedzialny za Żelazną Kopułę – system obrony przeciwrakietowej; Lucy Aharish – pierwsza arabska prezenterka wiadomości; Alice Miller – kobieta, która dzięki swojemu uporowi otworzyła kobietom drogę do zawodowego lotnictwa w izraelskiej armii; Prof. Marta Weinstock-Rosin razem z dr. Gabrielem Idanem, którzy przyczynili się do rozwoju leków przeciwko chorobie Alzheimera; Rafi Mehudar – wynalazca obecnego właściwie wszędzie w Izraelu systemu ciągłego a jednocześnie wodooszczędnego nawadniania roślin; Avihu Medina – piosenkarz, kompozytor, autor tekstów muzyki „śródziemnomorskiej” i izraelskiej doceniony za wkład w rozwój kultury; Sima Shine – najstarsza pani oficer izraelskiego wywiadu; Gal Lusky – założycielka i prezeska „Flying Aid” – organizacji charytatywnej zajmującej się dostarczaniem pomocy potrzebującym; Malka Puterkovsky – aktywistka na rzecz praw kobiet, która ułatwiła kobietom pobieranie nauk religijnych; kapral Dan Korkovsky, oficjalny przedstawiciel Izraelskich Sił Zbrojnych, który pomimo autyzmu pracuje w służbach wywiadowczych a także zajmuje się szkoleniem innych żołnierzy z autyzmem. Dodatkowo, prezesowi Waze towarzyszyła 17-letnia Or Assouline z Akko, która posiada firmę zajmującą się pomocą młodym przedsiębiorcom. Każda z tych osób jest wyjątkowa.

Mangale na sprzedaż

Mangale na sprzedaż

Druga sprawa to, co już wspominałem w poprzednim poście, podejście Izraelczyków do Yom Ha’atzmaut. Duma z jaką Izraelczycy to święto jest tak bardzo różna od tej, którą znam(y). To jest faktycznie dzień dumy i radości. Jak już pisałem wcześniej, ilość flag na budynkach mieszkalnych i samochodach jest ogromna. Mimo porannego deszczu, w parkach pojawiły się tłumy z mangalami (hebr. מנגל)– małym przenośnymi grillami. W parku krajobrazowym, do którego pojechaliśmy na prawie całodzienną wycieczkę, były tłumy; na szlaku mijaliśmy całe rodziny wspólnie zwiedzające to przepiękne miejsce. Kilka razy mijaliśmy również innych z flagami zatkniętymi do plecaka – jak na ostatnim zdjęciu.

W samochodzie trochę rozmawialiśmy o stosunku Izraelczyków do pojęcia niepodległości i do tego dość specyficznego połączenia świąt – Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości. Ten dzień jest przede wszystkim dla ludzi. Przy okazji tego dnia nie ma tak wyraźnych podziałów na Izraelczyków i „prawdziwych Izraelczyków”, pojęcia wolności i niepodległości nie zostały zagarnięte przez żadną z partii politycznych. Oczywiście, są obecne w przestrzeni publicznej partie/ugrupowania/wspólnoty, które nie uznają Izraela – mowa tutaj o ultra-ortodoksyjnych Żydach. A właściwie to tych ultra-ultra-ortodoksyjnych.

Po samochodowej dyskusji doszliśmy do wniosku, że takie podejście do niepodległości wynika z tego, że istnieje wspólny mianownik dla zdecydowanej większości obywateli. Służba wojskowa i panujący etos żołnierza. Większość obywateli służyła w armii, wiele osób po służbie zostało w armii jako u normalnego pracodawcy. Izraelczycy, przez to że wiedzą „z czym to się je” mają szacunek do munduru i potrafią się bardzo łatwo utożsamić z tymi, którzy polegli w walce – a prawie każda walka jest walką o niepodległość lub jej utrzymanie.

Na koniec tylko dodam, że kolację urodzinowo-niepodległościową spożywałem w towarzystwie znajomej, która jak się okazało, kilka lat wcześniej znalazła się gronie 120 żołnierzy odznaczonych przez prezydenta. Było blisko, żeby nie znalazła się w tym zacnym gronie, gdyż kazano jej się pojawić w mundurze ze spódnicą. Stwierdziła, że skoro została odznaczona za to, co robiła w mundurze „męskim”, to w takim mundurze też to odznaczenie odbierze.

A o samej służbie wojskowej w Izraelu napiszę więcej innym razem.

Independence Day at the Negev dessert.

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s