Święto serników

Muszę przyznać, że nigdy nie należałem do wielkich fanów serników. No chyba, że sernika na zimno – taki to mogłem jeść blachami. Za zwykłym sernikiem niespecjalnie przepadam… no chyba, że to sernik z brzoskwiniami upieczony przez mamę.

Przez najbliższe dwa dni (czyli dzisiaj wieczorem i pewnie przez cały jutrzejszy dzień), serniki będą jednak jednym z głównych dań mojej diety. Mojej a także innych mieszkańców Izraela. Wszystko z powodu Szawuot – Święta Tygodni, Święta Żniw, Pięćdziesiątnicy, Zielonych Świątków. Jak kto woli. Tak, tak, te same Zielone Świątki, przez które po niedzielnych wyborach nie będzie można iść na zakupy (co zgrabnie przedstawił Ahmed Goldstein w swojej minimalistycznej satyrze).

Czytaj dalej

Niewiarygodne ale prawdziwe! – część 1

Dzisiejsza notka będzie inna niż pozostałe. Zamiast biblijnych cytatów, żydowskich tradycji, historii o pochodzeniu świąt religijnych. Nie będę pisał o przeszłości i tradycjach. Dzisiaj przeczytacie o teraźniejszości i o zwyczajach. O współczesnym Izraelu i o prawach jakimi się obecnie rządzi (ale nie o wyborach, o tym też nie będzie!).

A dokładniej będzie to subiektywna lista najbardziej zaskakujących, czy też najbardziej różniących się od polskiej rzeczywistości rzeczy, z którymi spotykam się właściwie codziennie.

Czytaj dalej

Jak stałem się legalny

IMG_20150503_113221Jak ostatnio napisałem, że notka będzie krótka, to wcale taka krótka nie była. Zobaczymy jak będzie dzisiaj..

Tak jak wspomniałem wczoraj na Facebooku, dzisiejszy wpis poświęcony będzie temu, dlaczego tak się złożyło, że 3 maja ma dla mnie wyjątkowe znaczenie w tym roku.

3go maja, po blisko pół roku oczekiwania mój nowy, dziewiczy wręcz paszport otrzymał pierwszą „wlepkę” – wizę z pozwoleniem na pracę.

Czytaj dalej