Tydzień „łamiących wiadomości”

Gdy zaczynałem pisać tego bloga, zastanawiałem się czy poruszać na nim także i bardziej polityczne i drażliwe tematy. Były niby posty o wyborach i parlamencie, ale one były bardziej informacyjne, choć nie pozbawione stronniczości. Ale wybory, jakkolwiek często by się nie odbywały, to nie jest temat aż tak drażliwy.

Najbardziej kontrowersyjne są przecież dyskusje na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego, który rozgrzewa ten region od kilkudziesięciu lat. Temat, o którym napisano wiele artykułów, felietonów, książek, komentarzy, a i to wciąż mało. Konflikt, o którym można dyskutować, ale często dyskusja przeradza się w spór, przy którym starcie Niesiołowski-Pawłowicz wygląda jak przepychanki przedszkolaków.

Nie chciałem się w to specjalnie mieszać. Jest przecież tyle ciekawych rzeczy w tym kraju, w tych ludziach, o których można pisać, a nie zajmować się konfliktem. Niestety, coś we mnie pękło.

Tym razem, zamiast kończyć mapką, chciałbym nią właśnie zacząć. Poniższa mapka przedstawia (nie wszystkie) ataki terrorystyczne, zamieszki i kilka innych powiązanych z nimi wydarzeń, które miały miejsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni (najstarszy pochodzi z 30 września, żeby być dokładnym); większość jednak nastąpiła w okolicach 7-8 października i dniach późniejszych.

Gdy przybliżycie, to w samej Jerozolimie i okolicach tych punktów jest kilkanaście. O ile w wielu lokalizacjach nie byłem dokładny w umieszczaniu oznaczeń, tak w Jerozolimie specjalnie chciałem być jak najdokładniejszy, gdyż wiele z tych ataków przeprowadzono w miejscach bardzo turystycznych – obrębie Starego Miasta i w okolicy dworca autobusowego.

To właśnie Jerozolima, jak to często bywa, była punktem zapalnym. Gdy w okolicy święta Sukkot doszło do starć z policją na Wzgórzu Świątynnym, nic jeszcze nie zapowiadało takiej eskalacji przemocy. Przemocy, która wpierw rozlała się na ulice miasta – pierwsze doniesienia o atakach pochodziły właśnie stąd. Okolice Bram Damasceńskiej i Lwiej leżących w obrębie kwartału muzułmańskiego. Gdy napisałem o pierwszych atakach na Facebooku przeczytałem w komentarzach, że to w sumie zawsze był niespokojny teren i że nie ma co panikować. Mniej kolorowo zrobiło się, gdy do ataków zaczęło dochodzić poza Jerozolimą – w Tel Awiwie, Afuli, Haderze, Ra’ananie.

Wiele z tych ataków wyglądało podobnie – młodzi napastnicy (najmłodszy miał TRZYNAŚCIE LAT, ale o nim za chwilę) płci obojga uzbrojeni w noże atakowali Żydów i służby porządkowe – żołnierzy i policję. W kilku przypadkach próbowali odebrać broń uzbrojonym funkcjonariuszom, co nie zawsze kończyło się sukcesem. Natomiast właściwie zawsze kończyło się użyciem broni palnej przez samych mundurowych w celu zneutralizowania napastnika. Takie rozkazy. Poza tym, szczerze, nie widzę innej opcji rozbrojenia takiego napastnika niż oddanie strzału/-ów. Należy tylko zaznaczyć, że rozkazem nie jest „zabić” – wielu napastników zostaje jedynie rannych, a następnie odesłanych do szpitala. Izraelskiego oczywiście. Zdarzają się jednak przypadki, w których napastnik zostaje zastrzelony. Tak, zdarzają się, nie ma się co okłamywać. W wyniku kilkudziesięciu ataków mówi się o 7 ofiarach śmiertelnych po stronie izraelskiej i blisko 30 po stronie palestyńskiej (i nie są to tylko napastnicy) i kilkudziesięciu lżej i ciężej rannych.

Wracając jeszcze na chwilę do wieku napastników – to są głównie nastolatkowie, którzy mają prawa nie pamiętać ani Pierwszej (1987-1993) ani Drugiej (2000-05) Intifady. Mogą nie pamiętać, że takie działania niespecjalnie przysłużą się wypracowaniu jakiegokolwiek porozumienia pomiędzy Autonomią Palestyńską a Izraelem. Z drugiej strony – Hamasowi i Fatahowi, które stoją za tą falą agresji wcale nie chodzi o porozumienie.

Co mnie zdziwiło, a na co specjalnie nie zwracałem uwagi mieszkając w Polsce, to sposób w jaki takie wydarzenia są przedstawiane w mediach zagranicznych. BBC, CNN, TVN24 (to ostatnie jak już wrzucało newsa na stronę internetową) prezentowało te ataki bardzo stronniczo, pokazując palestyńskich napastników jako niewinne ofiary IDF i policji, które zostały bez powodu zastrzelone/postrzelone. Szczytem takiego manipulowania były doniesienia dotyczące Ahmeda Manasra. Prezydent Palestyny, Mahmud Abbas, oskarżał izraelskie władze o zabicie z zimną krwią (a wręcz o dokonanie egzekucji) tego 13-latka, co szybko podchwyciły zachodnie media. Ani słowem nie zająknął się, że tenże 13-latek wraz z 15-letnim kolegą, zaatakowali nożami dorosłego mężczyznę, a gdy ten im uciekł, to jako kolejna ofiarę wybrali młodego Żyda, który akurat wychodził ze sklepu. Ale to nie wszystko. Rzeczony 13-latek wcale nie został zabity. Został postrzelony i trafił do izraelskiego szpitala, w którym nadal przebywa. Jego zdjęcia w szpitalnym łóżku wiralowo roznoszą się po Facebooku. Podobnie jak nagrania z kamer przemysłowych pokazujące moment ataku. Z tego i innych ataków. Równie wiralowe okazują się filmy Hamasu pochwalające ataki i instruujące jak ich dokonywać.

Obserwując kilka izraelskich grup na Facebooku, do których należę, w tym największą – Secret Tel Aviv – zrzeszającą blisko 85 000 osób, widzę rosnący niepokój również wśród miejscowych. Prawdą jest, że na łamach tej i innych grup pojawia się wielu dowcipnisi, którzy próbują żartować z obecnej sytuacji, ale po ich odsianiu nadal pozostaje sporo poważnych wiadomości dotyczących chociażby kursów samoobrony, tego gdzie można kupić gaz pieprzowy (choć jak ktoś słusznie zauważył – przy niespodziewanym ataku nożownika gaz pieprzowy raczej nie pomoże) czy w jaki sposób można wejść w posiadanie broni palnej.

Z jednej strony celem takich zmasowanych i rozproszonych po całym kraju ataków jest zastraszenie, pokazanie że kolejne zamachy możliwe są wszędzie, w każdej części kraju. I to też podkreślają ludzie w wielu postach, zaznaczając żeby nie ulec tym próbom zasiania lęku. Z drugiej strony, w ostatnich widziałem coraz więcej wpisów krytykujących ludzi chodzących ze słuchawkami na uszach, zatrzymujących się na środku chodnika aby coś sprawdzić na telefonie, itp; w skrócie – nie obserwujących otoczenia, którzy aż proszą się o bycie kolejną ofiarą. To już zaczyna być moim zdaniem lekkim popadaniem w paranoję i jednak poddaniem się temu zastraszaniu. Sam muszę jednak przyznać, że czułem się trochę nieswojo idąc dwa dni temu na targ. Trochę nieswojo, trochę niepewnie.

Odnośnie do posiadania broni, to w związku z sytuacją rząd postanowił poluzować przepisy dotyczące pozwoleń na broń palną – chociażby obniżając próg rangi (obecnie: porucznik) żołnierzy, którzy mogą otrzymać stosowne pozwolenie. Sam w swoim otoczeniu znam jedną osobę, która o takowe się ubiega, właśnie ze względów bezpieczeństwa. Wczoraj podano, że sklepy z asortymentem do samoobrony w ciągu ostatnich kilku dni zanotowały nawet 60 krotny wzrost obrotów.

Dzisiaj natomiast, izraelskie wojsko rozlokowało dodatkowe oddziały żołnierzy zarówno na granicy z Zachodnim Brzegiem i Strefą Gazy, jak i w większych miastach. Wszystko ze względu na zapowiedziany na jutro przez Hamas „Dzień gniewu”. Co się wydarzy jutro – zobaczymy. Czy to początek kolejnej intifady? Czas pokaże.

Przy okazji jeszcze przekonałem się, że zasada nieczytania komentarzy obowiązuje również tutaj, a pojęcia mowy nienawiści i internetowego hejtu nie są obce Izraelczykom, Żydom i zwolennikom Izraela. Pod newsami, chociażby o hospitalizowaniu Ahmeda Manasra, przeczytałem straszne komentarze przepełnione nienawiścią. Od autorów niektórych spokojnie mogliby się uczyć prawdziwi polacy walczący w Internecie z imigrantami.

O rakietach spadających na pograniczu ze Strefą Gazy nie pisałem, bo to w sumie żadna nowość. Rakiety spadające na Wzgórza Golan to też nic specjalnie nowego, aczkolwiek zdarza się znacznie rzadziej.

Tak, wiem. Chaotycznie, emocjonalnie i subiektywnie.


Tak, tak – możecie Izrael Od Kuchni zalajkować na Facebooku i Instagramie.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Tydzień „łamiących wiadomości”

  1. Pingback: (S)pokój w układzie 50/50. | Izrael od kuchni

  2. Pingback: Intifada noży przeciwko turystom | Izrael od kuchni

  3. Pingback: Dzieje się, dzieje – przegląd prasy | Izrael od kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s