Kilka słów o demokracji – wersja 2015

Gdy Polska ze zniecierpliwieniem oczekiwała na doniesienia o starciach prawdziwych zamaskowanych patriotów z policją, Israel Democracy Institute opublikował swój coroczny raport o stanie demokracji w kraju. Samo IDI to działający od ponad 20 lat pozapartyjny (acz bardziej liberalny) think-tank skupiający się na kwestiach społecznych, podejściu do demokracji. Od ponad 10 lat IDI publikuje roczny raport badający i oceniający nastroje społeczne – Israeli Democracy Index. Postanowiłem więc przyjrzeć się temu raportowi i zobaczyć, czy znajdę w nim coś interesującego. I chyba znalazłem…

Pierwotnie chciałem zestawić wyniki ostatniego badania dotyczącego polskiego patriotyzmu przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinie z podobnymi badaniami w Izraelu. Sondaż ARC Rynek i Opinie (1) w dniu świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości pokazał, co Polacy uważają za patriotyczne zachowanie, a co nie. Wyniki są dość interesujące i zaskakujące – według ankietowanych prawdziwy patriota będzie głosował w wyborach (60% – to więcej iż frekwencja w ostatnich wyborach), znał historię Polski (53%), rodzimą kulturę (44%), ale także będzie wywieszał flagę (40%). A co nie jest specjalnie patriotyczne? Segregowanie śmieci (50%), bycie eko-friendly (36%), oraz, ku mojemu zaskoczeniu, przestrzeganie prawa (29%) czy płacenie podatków (23%). To, co można uznać za pocieszające w tym badaniu to jego, moim zdaniem, niespecjalnie miarodajna metoda przeprowadzenia – ankieta została przeprowadzona za pośrednictwem serwisu oferującego wynagrodzenie za branie udziału w badaniach. Także tego…

O celebrowaniu Dnia Niepodległości w Izraelu pisałem przy okazji samego święta, w kwietniu. Notka dla przypomnienia – tutaj. Dodam tylko, że według innego raportu opublikowanego przez IDI, Dzień Niepodległości dla zdecydowanej większości (żydowskich) obywateli jest świętem wartym celebrowania – niezależnie czy są religijni (94% uważa, ten dzień za „święto”) czy nie (93%), czy poglądy polityczne mają prawicowe (79%) czy lewicowe (95%), czy są młodzi (18-24, 59%) czy starzy (55-64, 90%). (2)

No dobra, ale do rzeczy. Zacznijmy może od takiej ciekawostki jak podejście do ustroju samego państwa – czy jest ono żydowskie czy demokratyczne. Okazuje się, że zdania są wyrównane – za państwem wyznaniowym jest 36,6% ankietowanych, a demokratycznym 35,3%. Ponad 26% wskazało na równowagę tych pojęć; co więcej ludzie sami wskazywali tę odpowiedź (nie było jej wśród dostępnych wariantów). Patrząc na odpowiedzi z lat poprzednich można odnieść wrażenie, że następuje polaryzacja poglądów – jeszcze 5 lat temu blisko połowa ankietowanych uważała oba wymiary państwa za równorzędne. Jednak Ci, którzy na przestrzeni tych pięciu lat postanowili postawić na jedną opcję w większości należą do zwolenników państwa demokratycznego (wzrost z 17% do 35%); państwo wyznaniowe cieszy się podobnym poparciem od kilku lat. Nie powinno również dziwić, że za państwem żydowskim opowiadają się (ultra-)ortodoksi, a za demokratycznym – lewica. Co więcej, wraz z religijnością wzrasta również poparcie dla większych praw dla Żydów; na szczęście jednak w ogólnym zestawieniu ponad 70% Żydów nie zgadza się z różnicowaniem praw w zależności od wyznania. Podobnego zdania jest prawie 95% Muzułmanów. Pozostałe 5% to trochę jak kobiety głosujące na Korwina.

W wielu pytaniach IDI słusznie podaje odpowiedzi również w podziale na wyznanie ankietowanych – Żydów i izraelskich Arabów. Nie powinno dziwić, że w niektórych kwestiach te dwie grupy obywateli prezentują zupełnie odmienne podejście.  Widać to na przykład przy pytaniu o osoby i instytucje, którym ankietowani najbardziej ufają. O ile Żydzi największym zaufaniem darzą swoją świetnie wyszkoloną armię, to dla Muzułmanów jest to jedna z najmniej zaufanych instytucji. Podobnie z osobą prezydenta, Reuvena Rivlina. Interesujące jest to, że arabska mniejszość jest bardziej ufna w stosunku do mediów i parlamentu. Myślę, że można to tłumaczyć mniejszym zróżnicowaniem światopoglądowym wśród Muzułmanów – ich reprezentanci w parlamencie występują w imieniu całej społeczności, a nie (jak w przypadku stanowiących większość Żydów) określoną opcję. Udało mi się zestawić ranking ufności z sondażem CBOSu z 2014 roku, w którym ankietowani pytani byli o podobne rzeczy.

opracowanie własne

Innym pytaniem, na które zwróciłem uwagę, było to dotyczące potencjalnych sąsiadów. Zatrzymałem się na nim ponieważ w polskich mediach pojawił się niedawno podobny sondaż (4). Też jesteście ciekaw, co z tego wyszło? Okazuje się, że Żydzi najbardziej uprzedzeni są w stosunku do cudzoziemskich robotników i arabskich rodzin. W przypadku rodziny, izraelskich Arabów pytano o sąsiedztwo rodzin żydowskich, które jak widać by im najmniej przeszkadzało. Izraelscy Arabowie mieliby dużo większy problem z zaakceptowaniem sąsiada-homoseksualisty (podobnie jak Polacy), czy ultra-ortodoksyjnego Żyda (co nie powinno dziwić biorąc pod uwagę do czego są oni zdolni). Muzułmanie, równie mocno jak Polacy, obawiają się również mieszkania w towarzystwie osób niereligijnych. Aha, żeby nie było – ci źli geje nie są jednak najgorszymi sąsiadami dla Polaka. Gorsi są tylko uchodźcy (45%).

opracowanie własne

Media analizując tegoroczny Democracy Index zwracają jednak uwagę na inny problem, który wyłania się z wyników tego sondażu – pogłębiający się konflikt pomiędzy żydowskimi a arabskimi obywatelami i brak poczucia jedności, solidarności; nie tylko na linii Żydzi-Muzułmanie ale także pośród samych Żydów. W skali od 1 do 10, ankietowani ocenili, że Izraelowi za poczucie solidarności należy się 5,1. Zagłębiając się w wyniki widać, że im silniejsza grupa, do której należeli ankietowani, tym wynik wyższy; i na odwrót. Ale wciąż oscylujący w widełkach 4 – 6.

Tegoroczna edycja raportu skupiała się nie tylko na dyskryminacji mniejszości arabskiej, ale także badała kwestię dyskryminacji względem Mizrachijczyków (mizrahim), czyli Żydów „wschodnich” i arabskich – pochodzących głównie z Afryki Północnej, Azji Środkowej, Kaukazu i Bliskiego Wschodu. Wyniki ogólne pokazują, że blisko 60% ankietowanych uważa, że izraelscy Arabowie mogą czuć się dyskryminowani w porównaniu z Żydami. Jednocześnie podobny odsetek zaprzeczył istnieniu dyskryminacji względem mizrahim. Gdy jednak dokona się podziału ankietowanych względem pochodzenia, to okaże się, że Muzułmanie są znacznie bardziej przekonani o dyskryminacji, zarówno ich samych (86,9% vs 54,1% u Żydów) jak i mizrahim (55,8% vs 27,7%). IDI poszło jeszcze o krok dalej i wyniki żydowskich respondentów rozbiło w zależności od pochodzenia (aszkenazyjskie, mizrachijskie i mieszane). Aszkenazyjczycy przyznają, że istnieje dyskryminacja izraelskich Arabów (58,2%) ale jednocześnie nie są przekonani co do mizrahim (16,4%). Żydzi „wschodni” są dużo bardziej świadomi bycia dyskryminowanymi (42,2%), ale już mniej niż Aszkenazyjczycy względem mniejszości arabskiej (52,2%).

Ale to jednak nie mizrahim dotyczą największe społeczne niepokoje. Według ankietowanych napięcie pomiędzy Aszkenazyjczykami a Mizrachijczykami jest najczęściej uznawana za niskie. Ponad 2/3 wszystkich ankietowanych (67%) uważa, że stosunki na linii Żydzi – Arabowie są bardzo napięte. Nie ma tutaj specjalnego znaczenia, czy odpowiedzi udzielał Żyd czy Arab; obie grupy stawiały na pierwszym miejscu właśnie ten konflikt. Niewiele mniej osób (60%) za równie napięte uważa stosunki pomiędzy prawicą a lewicą (coś, co znamy ze swojego podwórka).

opracowanie własne

W kontekście napięcia pomiędzy Żydami i Arabami, interesująco wyglądają odpowiedzi na pytania dotyczące właśnie tych drugich. Cały rozdział raportu IDI poświęcony jest społecznemu statusowi izraelskich Arabów. I tak na przykład, blisko 40% żydowskich respondentów uważa, że Arabowie z izraelskim paszportem stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Z takim stwierdzeniem zdecydowanie nie zgadza się jedynie 17%. W dużej mierze pokrywa się to z odpowiedziami na tezę mówiącą, że arabscy obywatele nie pogodzili się z powstaniem Izraela i nadal są za jego zniszczeniem; z tym zgadza się 42% żydowskich ankietowanych (24% arabskich) a 24% jest jej zdecydowanie przeciwnych (52% wśród izraelskich Arabów).

Mimo takich wyników w dwóch poprzednich pytaniach, zdecydowana większość ankietowanych nie miałaby problemu z wizytą u arabskiego lekarza (77,8% Żydów nie widzi różnicy) lub z arabskim nauczycielem w szkole ich dzieci (74,4% Żydów). Oczywiście, zgłębiając odpowiedzi okaże się, że najbardziej na „nie” są (ultra-)ortodoksi; im mniejsza rola religii w życiu tym mniejsze znaczenie ma pochodzenie lekarza czy nauczyciela. Mniejszą obojętnością ankietowani wykazują się, gdy chodzi o… mieszane małżeństwa. Blisko 40%, zarówno Żydów jak i Arabów, jest przeciwnych mieszanym małżeństwom.

Musze przyznać, ze lektura raportu była interesująca. Zasada mówiąca, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” ma swoje odzwierciedlenie w odpowiedziach na poszczególne pytania. Cały raport daje też pogląd na to, jak bardzo niejednorodne i podzielone jest to społeczeństwo. O ile w Polsce podział na lewicę-prawicę, platformersów-pisowców, lewaków-katoli, Polskę A-Polskę B wydaje się być prosty i przebiegać w tym samym miejscu, tak tutaj tych pęknięć jest dużo więcej i przebiegają w różnych kierunkach. Mam nadzieję, że równie interesująca była dla Was ta notka. Jeśli chcielibyście zapoznać się z całością Israeli Democracy Index 2015, to na samym końcu notki znajduje się link bezpośrednio do dokumentu.

A co do warszawskiego marszu, to o dziwo przeszedł ponoć nadzwyczaj spokojnie. Szczerze? Marne to pocieszenie biorąc pod uwagę hasła noszone na sztandarach. O nacjonalistycznych i faszystowskich zapędach niekoniecznie musi świadczyć uleganie kuszeniu brukowej kostki.


(1) http://media2.pl/badania/129499-Patriotyzm-po-polsku-Wywieszamy-flagi-ale-nie-przestrzegamy-przepisow.html
(2) Public Opinion: Is Israel Independence Day a Holiday?, A Guttman Center Mini-Survey, 4 maja 2014
(3) The Israeli Democracy Index 2015
(4) http://wyborcza.pl/1,75478,19071919,wyborcy-pis-boja-sie-sasiadow-bardziej-niz-reszta-polakow.html


Jak mi się nie chce pisać długiej notki, to czasami coś wrzucę na Facebooka i Instagrama. Lajkujcie!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Kilka słów o demokracji – wersja 2015

  1. Pingback: „Pamiętaj, aby dzień święty święcić” | Izrael od kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s