Tymczasem w Izraelu – przegląd prasy

Czasami mam tak, że trafiam na jakąś wiadomość o Izraelu, którą chciałbym się podzielić z czytelnikami. Nie zawsze jest to coś, co wymaga dodatkowego rozwinięcia, a czasami jest uzupełnieniem jakiejś mojej wcześniejszej notki. Dlatego tym razem zamiast dużej notki na jeden konkretny temat – krótszy post będący swoistym przeglądem prasy. Subiektywnym oczywiście.

Czytaj dalej

Reklamy

Ortodoksów problem z kobietami

Informacja, która będzie punktem wyjścia tego wpisu obiegła Internet już dobre trzy tygodnie temu, ale jakoś umknęła mojej uwadze. Dopiero przed weekendem zwróciła moją uwagę. Wiem… trochę późno… aż sobie nucę „I am so two thousand and eight, you’re so two thousand and late!”.

Historii podobnych do tej, która zachęciła mnie do napisania tej notki jest wiele. Kilka-kilkanaście rocznie, ale ich medialne życie jest krótkie. Tym razem może być trochę inaczej…

Side by side

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Czytaj dalej

Dalej na południe się już nie da

Marzec to nie jest miesiąc sprzyjający pisaniu notek. No jakoś nie, nie da rady. Całkiem możliwe, że przyczynia się do temu wciąż trwający research do notki o izraelskich piwach (już wkrótce na blogu). Wypadałoby jednak jakąś notkę stworzyć wcześniej. Myślałem, żeby przełamać „turystyczne” notki czymś bardziej hmm… „światopoglądowym”, ale nie. Cytując klasyka – kończ waść, wstydu oszczędź i napisz w końcu o tym całym Ejlacie.

No to będzie o Ejlacie.

Boredom all inclusive

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Czytaj dalej

Kratery i kolorowe piaski pustyni

Czerwone Południe, od którego zacząłem mini-cykl o drodze na południe, aż do Ejlatu, to jedna z atrakcji turystycznych, która czeka na zmotoryzowanych podróżnych. Jedynym problemem tegoż kolorowego festiwalu jest jego bardzo ograniczona tymczasowość.

Są jednak miejsca, które jadąc nad Morze Czerwone, można odwiedzać przez cały rok. Latem trzeba tylko pamiętać o odpowiednim zapasie wody. Pustynia to jednak pustynia. A na pustyni są kratery.

On the road

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Czytaj dalej