Ortodoksów problem z kobietami

Informacja, która będzie punktem wyjścia tego wpisu obiegła Internet już dobre trzy tygodnie temu, ale jakoś umknęła mojej uwadze. Dopiero przed weekendem zwróciła moją uwagę. Wiem… trochę późno… aż sobie nucę „I am so two thousand and eight, you’re so two thousand and late!”.

Historii podobnych do tej, która zachęciła mnie do napisania tej notki jest wiele. Kilka-kilkanaście rocznie, ale ich medialne życie jest krótkie. Tym razem może być trochę inaczej…

Side by side

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Newsem, o którym wspomniałem na początku jest przykra sytuacja, która spotkała 81-letnią Renee Rabinowitz na pokładzie samolotu izraelskiego przewoźnika El Al. Rabinowitz, emerytowana prawniczka, która kilka lat temu przeprowadziła się z USA do Jerozolimy, pod koniec lutego leciała z amerykańskiego Newark do Tel Awiwu. Gdy siedziała już na swoim miejscu, przy siedzeniu obok pojawił się ortodoksyjny Żyd, któremu ewidentnie nie spodobało się takie towarzystwo i postanowił interweniować u personelu pokładowego. Po krótkiej wymianie zdań, steward zwrócił się do Rabinowitz i zaproponował zmianę miejsca na inne, rzekomo lepsze (bo „bliżej pierwszej klasy”). Propozycja ta wcale nie była związana z tym, że kobieta która przeżyła Holocaust ma problemy z poruszaniem się i przewoźnik chciałby jej zapewnić lepszy komfort podróży, tylko z jej płcią, która w połączeniu z gorliwością wyznania niedoszłego współpasażera okazała się przeszkodą.

Otóż bardzo ortodoksyjni Żydzi nie mogą siedzieć obok kobiety, która nie jest ich żoną. Wynika to między innymi z opublikowanych w latach ’70 XIX wieku zasad zebranych w dziele Kitzur Shulchan Aruch. Jeden z rozdziałów definiuje sytuacje, w których kontakt z kobieta inną niż własna małżonka jest zakazany – kontakt fizyczny, rozmowa dla przyjemności, czy też samo wpatrywanie się w, jak to mawiał Herr Otto Flick, „kobietę płci przeciwnej”. Dlaczego? Wiadomo – takie zachowania mogą mężczyznę pobudzić seksualnie.

Tak, tak.. dobrze rozumiecie – ortodoksyjny Żyd, ustami obsługi, kazał kobiecie zmienić miejsce, gdyż uznał że bezpośrednio sąsiedztwo 81-letniej staruszki mogłoby go po prostu podniecić. Nie on jeden z resztą – podobne doniesienia pojawiają się co jakiś czas.

We wrześniu 2014 roku, niedługo przed Żydowskim Nowym Rokiem, lot El Al z lotniska JFK do Tel Awiwu zamienił się w „11 godzinny koszmar” – kilkudziesięciu Chasydów domagało się zamiany miejsc, a gdy nie wszystkim się udało, to przez resztę lotu okupowali przejścia pomiędzy fotelami – byle tylko nie siedzieć koło kobiet. W poszukiwaniu miejsc nie pomogły nawet pieniądze, które Żydzi oferowali współpasażerom za zmianę miejsca. W październiku tego samego roku sytuacja się powtórzyła – ta sama trasa, inne linie – amerykańska Delta. Tym razem jednak oburzeni ortodoksi opuścili pokład samolotu jeszcze przed startem, który i tak został opóźniony o godzinę. W grudniu sytuacja powtarza się znowu na pokładzie samolotu Delty z Nowego Jorku. W lipcu 2015 roku Kanadyjka podróżująca z Newark do Toronto liniami Porter Airlines zażądała przeprosin od przewoźnika z powodu sposobu w jaki została potraktowana przez ortodoksyjnego współpasażera. Według relacji kobiety, ortodoksyjny Żyd nie patrząc na nią zwrócił się do mężczyzny siedzącego po drugiej stronie przejścia i jednym słowem zarządał (a raczej nakazał mu) zmianę miejsc. *

Po incydencie z września 2014 roku, na portalu change.org pojawiła się petycja wystosowana do linii El Al nawołująca do zmiany wewnętrznych zasad przewozu pasażerów i zabronienia „negocjowania” przydzielonych miejsc przez ortodoksyjnych Żydów.

Jeśli pasażer byłby werbalnie lub fizycznie agresywny w stosunku do personelu pokładowego, zostałby usunięty z samolotu. (…)

Jeśli pasażer otwarcie dyskryminowałby innego pasażera lub obsługę z powodu rasy lub religii, zostałby natychmiast usunięty z samolotu.

Dlaczego więc El Al przyzwala na dyskryminowanie kobiet ze względu na płeć?

Dlaczego El Al dopuszcza nękanie i zastraszanie pasażerek i zmuszanie ich do zmiany opłaconych i przydzielonych przez linie miejsc? Religijne prawa jednostki nie przeważają nad prawami obywatelskimi innych.

El Al stwierdził jednak, że nikt ich pouczać nie będzie i nie wprowadził proponowanych zmian w życie. Stwierdził tylko, że każda taka sytuacja będzie traktowana indywidualnie.

Tym razem jednak może być inaczej, gdyż bohaterka ostatniego incydentu – pani Rabinowitz – postanowiła pozwać izraelskiego przewoźnika. Wspomaga ją Israel Religious Action Centre – organizacja powiązana z izraelskim ruchem Judaizmu reformowanego. IRAC kilka lat czekał na taki przypadek – sytuację, w którą bezpośrednio zaangażowany był personal pokładowy, który swoim zachowaniem legitymizował ortodoksyjne podejście „nie będę siedział koło kobiety”. El Al, ustami swojego rzecznika, twierdzi że „wszelkie przejawy dyskryminacji na jakimkolwiek tle są zabronione”, a na informacje o pozwie i 50 000 NIS (około 50 000 PLN) odszkodowania odpowiada… zaoferowaniem 200 dolarów zniżki na kolejny lot. I zapiera się jakoby doszło do dyskryminacji ze względu na płeć – Rabinowitz dobrowolnie zgodziła się na zmianę miejsca.

Israel Religious Action Centre ma już doświadczenie w walce o równouprawnienie. Kilka lat temu wsławili się walką o zniesienie segregacji w „koszernych autobusach”. Koszerność tego środku transportu polegała na tym, że kobiety miały nakaz siedzenia na tyłach autobusu, podczas gdy przód zarezerwowany był tylko dla mężczyzn. Skojarzenia z segregacją rasową w Stanach Zjednoczonych jest jak najbardziej na miejscu. W 2011 roku Sąd Najwyższy uznał taką segregację za niezgodną z prawem i zarządził, że mężczyźni i kobiety mogą siedzieć osobno tylko za obustronną zgodą. Dwa lata później, prokurator generalny wydał ministerstwom zalecenie, aby  ukrócić w przestrzeni publicznej wszelkie przejawy dyskryminacji ze względu na płeć.

Pozew, który ma na dniach trafić do sądu, wydaje się być wydarzeniem bez precedensu. Sama Rabinowitz podkreśla, że nie chodzi jej o swój jednostkowy przypadek, a o sytuację, która dzieje się na pokładach samolotów El Al dość często. Pojawiają się głosy sceptycznie nastawione do możliwego wyroku, ale jednocześnie wspominające, że zamieszanie medialne i sam fakt, że pozew został wniesiony, może przekonać El Al do wprowadzenia odpowiednich zmian w regulaminie.

Na jakim etapie przewodu sądowego spawa się skończy? Ciężko powiedzieć, tak samo jak trudno określić jaki zapadnie wyrok. Warto jednak wspomnieć, że w ostatnich miesiącach wyroki Sądu Najwyższego i decyzje rządu (mimo konserwatywnej koalicji) są niespecjalnie przychylne środowiskom ortodoksyjnym. Pisałem o tym w odniesieniu do nowej strefy pod ścianą płaczu oraz otworzeniu publicznych mykw dla ruchów reformowanych. Jak będzie w tym przypadku – czas pokaże. Myślę, że warto będzie śledzić ten wątek.

Przypominają mi się czasy, gdy mieszkałem w Turcji. Gdy rezerwowało się przez Internet bilety autobusowe (ze wskazaniem miejsca, nie jak w Polskim Busie), należało zaznaczyć jakiej jest się płci. Cel był prosty – aby mężczyzna siedział koło mężczyzny, a kobieta koło kobiety. Banalne rozwiązanie – a jak ułatwiłoby sprawę…

* Przywołane przykłady tyczą się tylko zmiany miejsc. Ortodoksyjm Żydom zdarza się wszcząć awanturę na pokłądzie także z innych powodów, o czym całkiem niedawno mogli się przekonać pasażerowie lotu z Warszawy do Tel Awiwu.


Na Facebooku i Instagramie nikogo nie dyskryminuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s