Izrael pro-life czy pro-choice?

Polskie media i opinia publiczna od kilku dni żyją tylko jednym – projektem nowej ustawy zakazującej aborcji (szkoda, że nie nie podchwycili równie często doniesień o projekcie utrudniającym życie osobom LGBT i konkubinatom, ale na to mam nadzieję przyjdzie czas). Dzisiaj, w wielu miastach kraju przeszły demonstracje broniące obecnie obowiązującego kompromisu.

A ja zacząłem się zastanawiać… jak ten temat wygląda w Izraelu?

Wydawać by się mogło, że Izrael, Państwo Żydowskie, oparte w dużej mierze na religii, musi być mocno konserwatywne. Pamiętam jak bardzo byłem zdziwiony, gdy pisałem notkę o prawach osób LGBT w Izraelu, która to notka pokazała, że konserwatywne przepisy wcale nie są taką oczywistością. Czy podobnie jest w przypadku równie gorącej kwestii jaką bez wątpienia jest aborcja? Czy Izrael stoi po stronie życia, czy po stronie wyboru?

Zacznijmy może od tego najważniejszego, najbardziej liczącego się w dyskusji o prawach kobiet, głosu… co na temat aborcji sądzi judaizm? Biorąc pod uwagę fakt, że idea świętości życia w chrześcijaństwie wywodzi się właśnie z judaizmu, to chciałoby się powiedzieć, że skoro obie religie głoszą to samo, to takie samo powinno być ich podejście do tematu. A tu się okazuje, że jednak nie do końca. Otóż ortodoksyjny judaizm, mimo swojego radykalizmu w wielu innych kwestiach, nie jest tak radykalny w tym przypadku. Wykładnia ortodoksyjna przede wszystkim nie stawia znaku równości pomiędzy życiem matki, a życiem noszonego przez nią płodu – życie matki, człowieka w pełni ukształtowanego jest ważniejsze. Sam płód zresztą nie jest przez judaizm traktowany jako życie, a jako potencjalne życie. Życie rozpoczyna się dopiero, gdzie dziecko opuści łono matki. W związku z tym, ortodoksyjny judaizm mimo ogólnego sprzeciwu, dopuszcza aborcję w jednej określonej sytuacji – gdy rozwój płodu zagraża życiu matki. Bez wątpienia jest to zasadnicza różnica pomiędzy ortodoksyjnym judaizmem, a polskim katolicyzmem. Dużo szczegółowiej stosunek judaizmu do aborcji opisuje artykuł opublikowany na stronie Forum Żydów Polskich – o tutaj.

W świeckim prawie zapisy o legalnej aborcji pojawiły się już (dopiero?) w 1977 roku. Zakładało ono wówczas darmowy (lub płatny) zabieg aborcji w kilku przypadkach, z czego ostatni obowiązywał tylko do nowelizacji prawa w 1980 roku:

  • Kobieta ma mniej niż 18 lub więcej niż 40 lat (zabieg darmowy),
  • Płód ma poważne wady rozwojowe (za darmo),
  • Do zapłodnienia doszło w wyniku gwałtu lub związku kazirodczego (za darmo) lub ojcem nie jest mąż kobiety (zabieg płatny), lub kobieta jest niezamężna (zabieg płatny),
  • Ciąża zagraża życiu lub zdrowiu (fizycznemu bądź psychicznemu) matki (za darmo),
  • Kobieta jest w ciężkiej sytuacji ekonomicznej (za darmo).

Każda kobieta, która spełniała któryś z powyższych punktów, musiała zgłosić się do jednej ze specjalnych komisji lekarskich, która wydawała zgodę (lub nie) na przeprowadzenie zabiegu. W skład takiej komisji wchodzą trzy osoby – lekarz ginekolog lub położnik, lekarz rodzinny, psychiatra, internista lub ginekolog oraz pracownik socjalny. W komisji zasiadać musi też przynajmniej jedna kobieta. Komisji takich jest w Izraelu 41, oraz dodatkowe 6 zajmujących się wyłącznie przypadkami, w których płód ma więcej niż 24 tygodnie.

Takie przepisy obowiązują do dnia dzisiejszego. Z jedną kluczową zmianą, która zaszła w styczniu 2014 roku. Knesset uchwalił wówczas nowy koszyk świadczeń gwarantowanych, w którym znalazł się również opłacany przez państwo zabieg aborcji dla kobiet w wieku 20-33. Zgodnie z informacjami ze strony Ministerstwa Zdrowia, zabieg nadal znajduje się w koszyku świadczeń.

Trzeba również wspomnieć, że tak jak Polki jeżdżą na zabiegi do Czech czy Słowacji, tak do Izraela często próbują dostać się ciężarne Palestynki. Zgodnie z prawem obowiązującym na terenach Autonomii Palestyńskiej, aborcja dozwolona jest tylko gdy ciąża zagraża życiu (nie zdrowiu!) kobiety lub gdy płód jest uszkodzony (w tym wypadku potrzeba jest też zgoda obojga rodziców). Jeżeli ciąża pochodzi z gwałtu czy związku kazirodczego/pozamałżeńskiego, wówczas za dokonanie aborcji grozi kobiecie więzienie – od 1 roku do 3 lat. Kara może zostać skrócona do 6-12 miesięcy jeżeli dokonany zabieg miał „zapobiec zhańbieniu”, czyli na przykład gdy ciąża była wynikiem gwałtu. Wygląda to więc podobnie do tego, co Polkom zgotować chce obecny rząd.

Komisje lekarskie opiniują rocznie niewiele ponad 21 000 wniosków o przeprowadzenie zabiegu, z czego około 98% zostaje zaakceptowanych. Oznacza to około 20 000 legalnych aborcji każdego roku – w 2013 roku było to 19 356 zabiegów, a rok wcześniej 21 104. Szacuje się, że kolejnych 10 000 zabiegów jest przeprowadzanych w aborcyjnym podziemiu, prywatnych klinikach, bez zgody komisji. Nielegalnie. Nie ma jednak żadnego odnotowanego przypadku, w którym aresztowano lekarza, który taki nielegalny zabieg przeprowadził.

20 000 legalnych zabiegów stanowi około 10-11% wszystkich ciąż i jest jednym z najniższych wartości w Europie. Nie licząc oczywiście Polski, w której w 2014 roku przeprowadzono 1812 legalnych zabiegów. Ile aborcji przeprowadzanych jest nielegalnie, w aborcyjnym podziemiu czy podczas „weekendowego wyjazdu” do Czech czy na Słowację? Tego nie wiadomo, ale z pewnością ilość zabiegów liczona jest nie w tysiącach a w dziesiątkach tysięcy.

Na koniec jeszcze taka ciekawostka. W Izraelu, tak jak w Polsce, działają organizacje lobbujące za ograniczeniem dostępu do legalnych aborcji. Jedną z wiodących organizacji jest Efrat. Co różni Efrat od Kai Godek, Terlikowkich i Fundacji PRO? Otóż na ulicach Izraela próżno szukać znanych z płotów polskich kościołów zmanipulowanych zdjęć rozerwanych płodów. Aha… no i Efrat oferuje wsparcie finansowe kobietom, które rozważają aborcję z przyczyn finansowych. W sumie to wystarczy porównać sobie strony internetowe Fundacji PROEfratu. Różnica jest znacząca.

Izraelska rzeczywistość znów zaskakuje…


Pro-Facebook czy pro-Instagram?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Izrael pro-life czy pro-choice?

  1. Pingback: Alija także dla „alternatywnych” konwersji | Izrael od kuchni

  2. „W związku z tym, ortodoksyjny judaizm mimo ogólnego sprzeciwu, dopuszcza aborcję w jednej określonej sytuacji – gdy rozwój płodu zagraża życiu matki. Bez wątpienia jest to zasadnicza różnica pomiędzy ortodoksyjnym judaizmem, a polskim katolicyzmem.”

    To nieprawda. Kościół katolicki zezwala na ratowanie życia matki, gdy jest ono zagrożone. Jest to stan wyższej konieczności. Proszę nie podawać niesprawdzonych informacji!

    Lubię to

    • Ale czy ja podałem „niesprawdzoną informację”? W którym miejscu? Odwołałem się przecież nie do Kościoła Katolickiego, tylko do polskiego katolicyzmu, któremu do nauk KK jest często dalekk. Nie jest to jedyny dysonans pomiędzy oficjalnymi naukami KK, a stosowaną praktyką.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s