Pokemony a bezpieczeństwo narodowe

Wiem, tytuł tego wpisu może brzmieć równie absurdalnie, co doniesienia o zwierzętach wykorzystywanych przez izraelskie służby wywiadowcze. Nie słyszeliście? W sierpniu zeszłego roku media obiegła informacja, jakoby Hamas przechwycił u wybrzeży Gazy… delfina wyposażonego w kamery i sprzęt szpiegowski. W styczniu tego roku, tym razem w Libanie, przechwycono rzekomo szpiegującego na rzecz Izraela… orła. Wcześniej były też izraelskie rekiny atakujące w Egipcie i izraelskie ptaki szpiegujące w Turcji. Nawet jest o tym cały wpis na Wikipedii

To teraz o Pokemonach…

pokemon-go

źródło: facebook.com/israel.navy

Jeszcze miesiąc temu nikt by chyba nie przypuszczał, że po 20 latach do łask powrócą Pokemony. Jakby ktoś się wybudził z jakiejś śpiączki po dwóch dekadach, to odniósłby wrażenie, że długo nie spał – Dzień Niepodległości w kinach, Clinton kandyduje na prezydenta USA, a ludzie grają w Pokemony… no dobra, wiem – suchar. No ale fakt jest faktem – pokemonowy obłęd ogarnął cały świat.

Mimo że w Polsce gra oficjalnie dostępna jest od niedawna, to szybko staliśmy się pokemonową potęgą jeśli chodzi o ilość aktywnych graczy i ich zaangażowanie. W kwestii poke-gymów i poke-stopów staliśmy się zieloną wyspą. Zwierzę Wam się, że sam się skusiłem i zainstalowałem tę diabelną aplikację no i… odinstalowałem ją po 15 minutach jak już mi się znudziła. No nie, nie złapałem tego…

W Izraelu gra nie jest jeszcze oficjalnie dostępna, ale jak pokazały przykłady innych krajów (w tym Polski) nie jest to specjalna przeszkoda, zwłaszcza w kraju, który high-techiem stoi. Pokemonowa mania dotarła i tutaj, co (jak zwykle) widać przede wszystkim w sieci. Na ulicach zawsze było mnóstwo ludzi ze wzrokiem wlepionym w telefonem, więc ciężko powiedzieć, kto już łapie stworki, a kto nie. Ponoć aplikację ściągnęło 5% użytkowników telefonów z Androidem. Nie dziwi mnie, że 55% z nich mieszka w Tel Awiwie.

Pokemonowy szał nie ominął nawet prezydenta Rivlina, który wrzucił na swojego Facebooka taką oto fotę z prośbą o wezwanie ochrony.

Nie wszystkim jest jednak tak bardzo do śmiechu jak prezydentowi. Bardzo szybko okazało się, że szał szukania wszędzie pokemonów może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. I wcale nie chodzi tu o teorię spiskową, jakoby gra była tylko przykrywką dla programu szpiegowskiego amerykańskiego wywiadu (czego to ludzie nie wymyślą). Choć w sumie, to jest w tym ziarno prawdy…

Otóż chodzi o to, że Oddział Bezpieczeństwa IDF – Sił Obronnych Izraela – wydał instrukcję całkowicie zakazującą grania w Pokemon Go na terenie wszystkich baz i jednostek wojskowych. Powód? Gra wymaga od użytkownika włączonej geolokalizacji oraz kamery, co może nie tylko ujawnić położenie niektórych ośrodków wojskowych, ale także zdradzić szczegóły dotyczące chociażby rozkładu pomieszczeń czy wyposażenia. Dodatkowym argumentem podniesionym przez IDF jest fakt, że gra nie jest dostępna w oficjalnym obiegu, przez co łatwo jest wykraść jeszcze więcej danych tworząc aplikację podszywającą się pod popularną grę. Według rzecznika prasowego wojska to przede wszystkim  ten drugi powód stał za taką decyzją, zwłaszcza że taka aplikacja już ponoć istnieje.

Zakaz gry na terenach wojskowych wpisuje się w ogólne zasady obowiązujące w izraelskiej armii. Żołnierzy obowiązuje przecież zakaz oznaczania się/tagowania tudzież meldowania/check-inowania w bazach wojskowych i w jakikolwiek inny sposób sygnalizowania online swojej służby.

Taka decyzja nie oznacza jednak, że wojsko nie wykorzystuje potencjału Pokemon Go. Regionalne oddziały służby cywilnej (Home Front Command) zachęcają ludzi do… polowania na Pokemony w schronach. Na Facebooku i Twitterze oddział zwrócił się do cywili o wrzucanie zdjęć stworków upolowanych w domowych schronach, co ma podnieść świadomość obronną obywateli oraz przypomnieć im, gdzie znajduje się najbliższe im schronienie. W sumie timing jest dobry – lato trwa, a tutaj mówi się, że jak lato to musi być jakaś wojna.

Wiadomość o decyzji IDF-u bardzo szybko stała się internetowym viralem, który z prędkością błyskawicy wystrzelonej przez Pikachu obiegł świat. Pisały o tym nie tylko największe media izraelskie – m.in. Haaretz, The Jerusalem Post – ale także zagraniczne, takie jak The New York Times, The Washington Post, The Independent, czy nasze rodzime  – Gazeta Prawna i Rzeczpospolita.

Przy okazji tego newsa, wiele mediów (no ok, przedrukowując tą samą notkę prasową) zwraca też uwagę na sytuację graczy na terenach Autonomii Palestyńskiej. Podczas gdy my, czy to w Polsce, czy w Izraelu, korzystamy w komórkach z superszybkiego Internetu LTE, tak na terenach AP standardem jest wysłużony i wolny protokół 2G. Specem nie jestem, ale patrząc na liczby (a wiecie, że to lubię) widać, że 2G jest nawet i TYSIĄC razy wolniejsze niż LTE. Do tego dochodzi również kwestia wojskowych kontroli, które ograniczają możliwości eksplorowania okolicy w poszukiwaniu stworków.

Modę na kieszonkowe stworki zauważyło także Izraelskie Stowarzyszenie ds. Walki z Rakiem (The Israel Cancer Association), które ostrzega grających przed chorobami skóry i przypomina o stosowaniu kremów z filtrem, unikaniu promieni słonecznych w ciągu najgorszych godzin dnia, no i o odpowiednim nawodnieniu podczas poszukiwań.

Sukces Pokemon Go to także świetna okazja do zarobku i to nie w wirtualnej rzeczywistości, a w „realu”. Prezes firmy PMI – oficjalnego izraelskiego partnera marki Pokemon – zapowiedział już powrót na rynek kart kolekcjonerskich z wizerunkami sympatycznych potworków oraz, w niedalekiej przyszłości, maskotek i innych gadżetów. Coś czuję, że podczas przyszłorocznego Purimu, ulice zaleją ludzie przebrani właśnie za Pokemony.
A żeby tego było mało, to towarzystwo ubezpieczeniowe AIG wprowadziło do swojej oferty ubezpieczenie od wypadków, do których doszło podczas grania w gry online.

A na koniec jeszcze, pozostając w temacie… zastanawialiście się kiedyś jak brzmi po hebrajsku piosenka z czołówki do Pokemonów? Oto odpowiedź!


A wszystkie po…sty złapiecie zawsze na Facebooku i Instagramie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s