Morze Martwe, morze umierające

Jako że na Facebooku wskazałem kierunek, w którym udam się z Wami w tej notce, to nie będę bawił się w błyskotliwy wstęp. Co prawda na blogowym fanpage’u pojawiło się zdjęcie Masady, to jednak nie trudno się domyslić, że nie zabiorę Was tylko tam. Nie warto tylko po to.

W każdym razie, zdjęcie pokazujące jak unosimy się na powierzchni Morza Martwego udając, że czytamy gazetę jest tak sztampowe jak uwiecznianie na fotografii prób podtrzymywania Krzywej Wieży w Pizie.

Nie będzie takiego zdjęcia w tej notce. Sorry, nie mam.

WP_1
Widok na basen południowy Morza Martwego

Czytaj dalej

Reklamy