And 12 points goes to… Israel!

Już dzisiaj półfinał Konkursu Piosenki Gejowskiej zwany potocznie Eurowizja 2016. Półfinał, w którym konkurować ze sobą będą zarówno Michał Szpak oraz reprezentujący Izrael Hovi Star. Obu życzę jak najlepiej… cokolwiek miałoby to znaczyć w świetle takiego przaśnego konkursu, jakim jest Eurowizja.

Jak zdążyliście pewnie zauważyć – nie jestem największym fanem tego festiwalu kiczu i, nierzadko, cepelii, ale jednak notkę okolicznościową napiszę, a co! Ale do czytania będzie mało.

euroisrael Czytaj dalej

Dni wolne i grillowanie po Izraelsku

Gdy zaczyna się nowy rok, wielu zadaje sobie pytanie, jak tym razem wypadną dni wolne. Czy 1 maja będzie w piątek (tragicznie) czy w poniedziałek (bardzo dobrze)? A 11 listopada będzie w środku tygodnia czy jakoś w okolicach weekendu? W tym roku majówka wypadła całkiem zacnie, dlatego też gdy ja piszę te słowa, to wielu z Was korzyta jeszcze z ostatnich godzin wolnego. Nie wspominając o tych, którzy wzięli sobie jeszcze urlop na kolejne 3 dni.

Tutaj majówki jako takiej nie ma, choć akurat w przyszłym tygodniu trafi się długi weekend z racji Dnia Niepodległości. I pojawia się pytanie… jak z takich okazji korzystają miejscowi?

IMG_20160429_172351

Grill z widokiem na morze

Czytaj dalej

Alija, czyli o powrotach

Pomysł na tego posta miałem zapisany już od kilku miesięcy, ale jakoś nie było wcześniej sposobności, żeby powstał. Ale w końcu nadarzyła się okazja! Jaka? Otóż od kilku lat, 10 dnia miesiąca Nisan (co w tym roku wypada akurat 18 kwietnia – czyli blisko dwa tygodnie temu, kiedy zaczynałem pisać tego posta) obchodzony jest w Izraelu Yom HaAlija (hebr. יום העלייה), czyli Dzień Aliji, Dzień Wstąpienia. Ale nie chodzi tu o żadne wniebowzięcie tudzież inne wniebowstąpienie, których w polskim kalendarzu pełno. Chodzi o dzień imigranta. Ale znów nie byle jakiego imigranta.

countryourfuture_pppa

Plakat propagandowy z 1934 || „Izrael kraj naszej przyszłości”, Franz Krausz

Czytaj dalej