Ortodoksów problem z kobietami

Informacja, która będzie punktem wyjścia tego wpisu obiegła Internet już dobre trzy tygodnie temu, ale jakoś umknęła mojej uwadze. Dopiero przed weekendem zwróciła moją uwagę. Wiem… trochę późno… aż sobie nucę „I am so two thousand and eight, you’re so two thousand and late!”.

Historii podobnych do tej, która zachęciła mnie do napisania tej notki jest wiele. Kilka-kilkanaście rocznie, ale ich medialne życie jest krótkie. Tym razem może być trochę inaczej…

View this post on Instagram

Side by side

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Czytaj dalej

Reklamy

Oczyszczenie przez zamoczenie. Dla wszystkich.

Luty tego roku to zdecydowanie nie jest dobry miesiąc dla ortodoksyjnych Żydów trzymających w garści Rabinat. Dopiero co na początku miesiąca izraelski rząd ogłosił stworzenie nowej strefy modlitw pod Ścianą Płaczu, która nie będzie kontrolowana przez ortodoksyjny Rabinat. Dzięki temu, swobodny dostęp do świętego miejsca będą mieli także Żydzi reformowani, którzy dopuszczają mieszany tłum podczas modlitwy. W ortodoksyjny-nie-ortodoksyjny sposób modlić będą się tam mogły również kobiety – będą mogły zakładać tałes i świętować Bat Micwę ze zwojem Tory.

A teraz jeszcze szykuje się rewolucja z mykwami i korzystaniem z nich do rytualnego zanurzenia.

View this post on Instagram

Layers.

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Czytaj dalej

Reparacja moralna – z Nowego Jorku do Jerozolimy

Do czerwca – Miesiąca Dumy – jeszcze dobre kilka miesięcy, ale nigdzie przecież nie pisałem, że notki około-LGBT będą pojawiały się tylko w czerwcu.
O tym, że społeczność LGBT ma się w Izraelu całkiem dobrze już pisałem. Zapisy prawne od wielu lat uwzględniają istnienie osób nieheteronormatywnych w tkance społecznej i w wielu punktach (nie wszędzie) wprowadzają równość. O ponad stutysięcznej Tel Aviv Pride Parade reklamowanej na stronach Ministerstwa Turystyki nawet nie wspomnę.

Jest jednak coś, co kładzie cień na tej izraelskiej tęczy. I o tym dzisiaj.

Czytaj dalej

Dzień końca zimy

Astronomiczna zima na półkuli północnej zaczyna się (+/-) 22 grudnia i trwa przez kolejne 3 miesiące, aż do (+/-) 21 marca.

Izrael, bez wątpienia, leży na półkuli północnej, ale tutaj zima się już właściwie skończyła. I nie chodzi mi wcale o pogodę, a o obserwowane święta. W sumie nie ma się co dziwić, skoro Nowy Rok wypada we wrześniu…

View this post on Instagram

Is it autumn or winter?

A post shared by Matt (@matt_franckey) on

Czytaj dalej