W Tel Awiwie się bawią, gdzie indziej walczą

Już druga połowa lipca, czerwiec – Miesiąc Dumy – już dawno się skończył, ale ja jeszcze trochę pozostanę w tęczowym klimacie. Zdążyłem już zauważyć, że to się najlepiej klika.

A tak na serio, to z racji przerwy od bloga nie mogłem w miarę na bieżąco komentować pewnych rzeczy, które działy się na przestrzeni ostatnich kilku tygodni. Wszystko tylko zbierałem i zapisywałem, żeby się z tym w końcu rozprawić.

Kulminacyjny punkt gejowskiego życia w Izraelu, czyli tegoroczna Tel Aviv Pride Parade, już dawno za nami, ale przed nami równie ważny, jeśli nawet nie z wielu powodów ważniejszy, marsz. Jerusalem March for Pride and Tolerance, czyli jerozolimska parada.

Czytaj dalej