Rechowot to nie tylko „ulice”

Po hebrajsku liczba mnoga od słowa rechow(רחוב) – ulica to właśnie rechowot (רחובות). A dla mnie Rechowot to miasto, w którym od prawie pół roku mieszkam. Mieszkam i nie poświęciłem mu jeszcze ani jednej notki. A wypadałoby, bo to wcale nie jest takie nudne miejsce! Dlatego dzisiaj słów kilka(set) właśnie o Rechowocie!

Instytut Weizmanna za oknem

Instytut Weizmanna za oknem

Czytaj dalej

Reklamy

Czy Warszawa maszeruje jak Tel Awiw?

The best thing about Tel Aviv is that you don’t need to really have gay bars and gay places because everything is gay friendly.

Najlepsze w Tel Awiwie jest to, że tutaj tak naprawdę nie potrzeba gejjowskich barów czy w ogóle gejowskich miejsc, ponieważ wszystkie miejsca są po prostu gay-friendly.

Saar Pelles, wyoutowany izraelski prezenter i producent telewizyjny, aktywista na rzecz LGBT

11390095_10152775553886876_7640143020705745029_n

Panorama Tel Awiwu z tęczowym Urzędem Miasta; autor nieznany

Czytaj dalej

Nie biało-niebieska, a tęczowa Gwiazda Dawida

Tel Awiw już od kilku dni przygotowuje się do jednej z największych (jeśli nie największej) imprezy organizowanej na świeżym powietrzu. Główne ulice i bulwary udekorowane są flagami, podobnie jak wiele restauracji, barów, punktów usługowych czy po prostu prywatnych mieszkań. Wszystko po to, aby wesoły tłum ponad 100 000 osób mógł się dobrze bawić w najbliższy piątek na głównej części imprezy, ale także na wszelkich dodatkowych atrakcjach, imprezach i festiwalach.

Tą wielką imprezą, na którą ściągają ludzie z całego świata i która gromadzi na ulicach tłumy jest Tel Aviv Gay Pride, na znak której całe miasto wygląda niczym jedna wielka tęczowa flaga. Ale jak to w ogóle możliwe w takim kraju jak Izrael?!

Ulice Tel Awiwu udekorowane tęczowymi flagami

Ulice Tel Awiwu udekorowane tęczowymi flagami

Czytaj dalej

Promocje i kredyty po izraelsku, czyli niewiarygodne ale prawdziwe część 2

Jest Jak zaczynałem pisać była godzina 19, a z nieba nadal leje się żar, mimo że słońce już chyli się ku zachodowi. Nadal jest w okolicach 40 stopni, a przy takiej pogodzie nie ma się ochoty na cokolwiek. Żeby jednak się przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy (miesiące letnie nadciągają, a wtedy to będzie standard) zabieram się za kolejną notkę. A jej pisanie skończyłem tydzień później – jakoś mi nie po drodze było z blogiem. Trafił się do tego weekend za miastem i takie tam… ale skończyłem!

Poprzednia notka o tym, co Polaków może zaskoczyć w Izraelu spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem, dlatego dzisiaj kolejna część ze spostrzeżeniami moimi, Ani i Agaty. Tym razem wszystko będzie się kręciło wokół pieniędzy i handlu! I będzie bez zdjęć, sorry!

Czytaj dalej

Niewiarygodne ale prawdziwe! – część 1

Dzisiejsza notka będzie inna niż pozostałe. Zamiast biblijnych cytatów, żydowskich tradycji, historii o pochodzeniu świąt religijnych. Nie będę pisał o przeszłości i tradycjach. Dzisiaj przeczytacie o teraźniejszości i o zwyczajach. O współczesnym Izraelu i o prawach jakimi się obecnie rządzi (ale nie o wyborach, o tym też nie będzie!).

A dokładniej będzie to subiektywna lista najbardziej zaskakujących, czy też najbardziej różniących się od polskiej rzeczywistości rzeczy, z którymi spotykam się właściwie codziennie.

Czytaj dalej